Od kilku miesięcy zauważam drobne plamienia między miesiączkami – nie zawsze, ale zdarza się. Czasem tuż po owulacji, czasem kilka dni przed okresem. Nie są obfite, nie towarzyszy im ból, ale wcześniej tego nie miałam, więc zaczęłam się zastanawiać, czy to normalne, czy może coś się dzieje.
Miałam podobnie – plamienie pojawiało się co jakiś czas i z początku je zignorowałam. Myślałam, że to stres albo hormony, bo cykl niby był regularny. Ale po kilku miesiącach zrobiłam badania i okazało się, że miałam małą nadżerkę, o której nie miałam pojęcia. Nic groźnego, ale dobrze, że to wyszło wcześnie. Dlatego z mojego punktu widzenia – jak coś się zmienia w organizmie, to warto to sprawdzić, a nie czekać, aż się samo wyjaśni.